Wydarzenia

Bicycle Day: rowerowa podróż Alberta Hofmanna

19 kwietnia 1943 roku Albert Hofmann przeżył pierwszą podróż na LSD i wrócił do domu rowerem. Oto historia Bicycle Day i narodzin psychodelii.

19 kwietnia 1943 roku szwajcarski chemik Albert Hofmann przeżył pierwszą w historii świadomą „podróż” na LSD, a drogę powrotną do domu odbył rowerem. Wydarzenie to, znane dziś jako Bicycle Day, uznaje się za symboliczny początek ery psychodelicznej. Oto jak wyglądały narodziny jednej z najsłynniejszych substancji XX wieku.

Przypadkowe odkrycie w laboratorium Sandoz

Albert Hofmann pracował w bazylejskiej firmie farmaceutycznej Sandoz, badając pochodne sporyszu — grzyba pasożytującego na zbożach. Celem tych prac było poszukiwanie leków, m.in. środków pobudzających krążenie i oddychanie. To właśnie w toku tych badań po raz pierwszy zsyntetyzował dietyloamid kwasu lizergowego, w skrócie LSD, pod koniec lat 30. XX wieku. Substancja była jednym z kolejnych związków z całej serii pochodnych kwasu lizergowego, stąd oznaczenie LSD-25. Początkowo nie wzbudziła większego zainteresowania i na kilka lat trafiła „do szuflady”.

Hofmann wrócił do niego dopiero w kwietniu 1943 roku. Przypadkiem — prawdopodobnie wchłaniając niewielką ilość substancji przez skórę — doświadczył wtedy dziwnego, marzycielskiego stanu z grą barwnych obrazów. Zaintrygowany postanowił zbadać rzecz metodycznie, przeprowadzając eksperyment na samym sobie.

19 kwietnia 1943: pierwszy eksperyment

Kilka dni później Hofmann przyjął dawkę, którą uznał za ostrożnie małą — w rzeczywistości, jak dziś wiemy, całkiem silną, bo LSD działa już w ilościach rzędu mikrogramów. Efekty pojawiły się szybko i były przytłaczające. Ponieważ trwała wojna i obowiązywały ograniczenia w korzystaniu z samochodów, Hofmann w towarzystwie asystenta wracał do domu rowerem — i to właśnie ten szczegół dał później nazwę całemu wydarzeniu.

Sama „podróż” nie była wyłącznie przyjemna. Chemik przeżywał silny niepokój, obawę, że postradał zmysły lub umiera; wezwany lekarz nie stwierdził jednak żadnych zagrożeń poza rozszerzonymi źrenicami. Z czasem lęk ustąpił miejsca zdumieniu wobec kalejdoskopu barw i obrazów. Był to pierwszy w dziejach tak szczegółowy „tripraport” — relacja psychonauty z własnego doświadczenia.

Ten epizod dobrze pokazuje, jak nieprzewidywalne potrafi być działanie silnego psychodeliku. Nawet doświadczony naukowiec, świadomie prowadzący eksperyment w znanym sobie otoczeniu, przeżył chwile autentycznego lęku. To ważny kontekst dla wszystkich romantycznych opowieści, które narosły wokół tej historii.

„Sorgenkind” — trudne dziecko Hofmanna

Hofmann przez całe życie miał do LSD stosunek ambiwalentny. Nazwał je swoim „trudnym dzieckiem” (niem. Sorgenkind), dając temu wyraz w napisanej po latach książce. Widział w substancji ogromny potencjał badawczy i terapeutyczny, a zarazem z niepokojem obserwował, jak wymyka się ona spod kontroli.

Początkowo LSD trafiło do psychiatrii — Sandoz oferował je badaczom jako środek do eksperymentów nad umysłem i wspomagania psychoterapii. Przez pewien czas substancja budziła spore nadzieje naukowe i była przedmiotem licznych publikacji. W latach 60. stała się jednak symbolem kontrkultury, co — w atmosferze paniki moralnej — doprowadziło do jej delegalizacji i niemal całkowitego wstrzymania badań na dziesięciolecia. Sam Hofmann dożył 102 lat, do końca zabierając głos w dyskusji o odpowiedzialnym podejściu do psychodelików.

Dziedzictwo Bicycle Day

Bicycle Day, obchodzony 19 kwietnia, z czasem stał się nieformalnym świętem upamiętniającym to wydarzenie oraz postać Hofmanna. Nazwa i tradycja obchodów pojawiły się dopiero po latach, w środowiskach zainteresowanych historią i kulturą psychodelików. Dla wielu osób jest to przede wszystkim okazja do refleksji nad historią nauki i nad tym, jak przypadek oraz cierpliwość badacza potrafią zmienić bieg wydarzeń, a nie pretekst do jakichkolwiek eksperymentów.

Współcześnie, po dekadach zastoju, LSD i inne psychodeliki znów są przedmiotem poważnych badań naukowych — nad depresją, lękiem czy uzależnieniami. Historia Bicycle Day przypomina, że u początków tej dziedziny stała rzetelna, laboratoryjna praca, a nie mit. Przypomina też o ostrożności: Hofmann do końca życia podkreślał, że substancja o takiej sile działania wymaga szacunku, wiedzy i odpowiedniego kontekstu, a jej pochopne, rekreacyjne używanie może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Kontekst i ostrożność

Warto pamiętać, w jakich warunkach doszło do tego eksperymentu: był to kontrolowany, świadomy eksperyment naukowy wykwalifikowanego chemika, a nie wzór do naśladowania. LSD jest substancją niezwykle silną i w Polsce oraz większości krajów pozostaje nielegalne. Substancje z nielegalnego rynku mają nieznany skład i dawkę, co niesie realne ryzyko.

Psychodeliki mogą wywoływać trudne, przytłaczające stany psychiczne i bywają przeciwwskazane u osób z predyspozycją do zaburzeń psychicznych. Fascynująca historia Bicycle Day nie jest więc zachętą do eksperymentów, lecz opowieścią o narodzinach dziedziny, którą dziś staramy się badać w sposób bezpieczny i odpowiedzialny.

Tekst ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej.